Ale co to i po co to?
Właśnie przeczytałem "Bond. Leksykon" autorstwa Kamila Śmiałkowskiego.

Książkę zjadłem od deski do deski, dowiedziałem się wiele i okazało się, że mam braki... Mieszają mi się tytuły z fabułami, arcyłotrowie zmieniają zakresy swoich niecnych działań...
Do tego felietony zawarte w książce dają ciut do myślenia - zawsze mi się wydawało, że Sean był najlepszym Bondem, ale czy po nastu latach nadal jest? Może Lazenby nie jest jednak najgorszy?
Czas to zmienić!
Plan jest następujący:
1. Obejrzeć wszystkie Bondy (także te 2 będące poza oficjalnym nurtem).
2. Opisać pokrótce fabułę (wspomagając się wyżej wymienioną publikacją) i...
3. swoje wrażenia.
My name is Bond, James Bond? Oczywiście :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz